Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolekcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolekcja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 maja 2013

Obiecałam sobie...

... ostatnio dwie rzeczy: zmobilizuję się do częstszego pisania oraz kupię sobie "marynarską" bluzeczkę :)
Wczoraj udało mi się z bluzką! W jednym z sh, do których chodzę była dostawa i oprócz wielu innych rzeczy, które mi się podobały, wypatrzyłam moje marzenie :)
Ach, must - have zaliczony :)
Razem z koralikami z poprzednich notek, ładnie się komponują :)


poniedziałek, 20 maja 2013

Wracam po przerwie ;)

Od marca dużo się u mnie działo. Niestety więcej smutnych niż szczęśliwych rzeczy. Do tego doszło teraz intensywne pisanie magisterki i tak to jest.
Szczerze powiem, że zatęskniłam za blogowaniem i postaram się wrócić do tej przyjemnej sfery :)

Poniżej dwa zakupy - koraliki kupione do granatowej sukienki na obronę oraz pierścionek. Jednak zanim o nim coś napiszę, pójdę do jubilera, by upewnić się z czego jest i co to za kamień??




piątek, 8 marca 2013

Bawię się turkusem

Dziś nie będzie żadnych konkretnych przemyśleń, sugestii, rozważań.
Ot, po prostu zdjęcia.


Spódnica z sh, urzekł mnie wzór :)



Turkusowe :) korale z kamienia naturalnego, bluzeczka, taka prosta oraz kolczyki bardziej szare niż turkusowe.


czwartek, 28 lutego 2013

Po - urodzinowo

Ach, kocham ten dzień - urodziny :) I po mimo ćwierćwiecza na karku ciągle cieszę się jak dziecko. Bo to jednak piękny dzień, gdy wszyscy się uśmiechają, życie jest piękniejsze, dzwoni telefon, nawet od ludzi, którzy pozornie o mnie zapomnieli :) Bardzo to miłe.
I nie dlatego lubię urodziny, że dostaję prezenty :) jakoś tak powoli zanika u mnie spontaniczne kupowanie prezentów. Wyjątkiem jest mój T. oraz Siostra :) Oni zawsze sprawiają mi przemiłe niespodzianki.

Oto co dostałam




 Kompletna niespodzianka, pisałam o nim wczesniej, jest cudowny! Miekki, ładnie pachnie skórą,
widoczna tarcza :) od T.


A to prezent ode mnie samej. Skusiłam się na promocję w Rossmannie i kupiłam go za całe 3,75zł. A jest to piękna głęboka czerwień z shimmerem :) wieczorem maluję paznokcie.

Młodsza musi dopiero wrócić do domu, na weekend, wtedy będziemy świętować :)

środa, 30 stycznia 2013

Potrzebuję lata. Natychmiast.

Zima ze  śniegiem i -3st. jest cudowna. Ale roztopy, lód i ślizgawki w najmniej oczekiwanym miejscu to nie dla mnie. Tęsknię za latem, ciepłem, lekkimi ciuszkami. Cały czas powtarzam, że powinnam była urodzić się w ciepłych krajach :)

Poniżej wstęp do lata. Niektóre robale darzę sympatią - do tych zaliczają się ważki :)


Prezent (przedwczesny imieninowy) od Siostry. Dziękuję :*

sobota, 26 stycznia 2013

Dziś może tylko zdjęcia?




 Te piękne koty jeszcze nie gościły na blogu - to prezent od Siostry, z krakowskiego Rynku :)


A tych lakierów bardzo chętnie się pozbędę - bo to nie moje kolory :(
link do aukcji:
http://allegro.pl/wibo-oriflame-pastelowe-z-brokatem-polecam-i2980388287.html



czwartek, 10 stycznia 2013

Trzeba Siostrę wykorzystać ;)

Skoro już przyjechała na Święta, przywiozła ze sobą cały majdanek koralików, to trzeba obfotografować :)
Oczywiście tylko te, które pozwolila i które sama robiłam.
Trochę drewna, kamieni naturalnych, żywe kolory... Mała :)





Dlaczego bloger obrócił mi środkowe zdjęcie? Nie... Dziś już jestem zbyt zmęczona, by tego dociekać. Prawie od 8 do 20 po za domem. Warsztaty, trening, zajęcia i malutka przerwa na lumpka :) a o tym co upolowałam - w weekend :)

niedziela, 18 listopada 2012

Chwalę się

Ostatnio, przy grubych swetrach znów polubiłam się z wisiorkami. Miłe, czasem małe, ładnie dynda ;) Przede wszystkim nie wkręca się w szalik i pasują do golfów.
Tę piękną różę z białego korala dostałam od Siostry, nie pamiętam z jakiej okazji... Jest cudowna. Kolor rzemyka zmieniam w zależności od stroju :)




Pogoda jesienna, szara, więc chyba już czas wrócić do książek i pisania MGR. Ehh :/


środa, 14 listopada 2012

Chochlik w szufladzie

Muszę się pochwalić, że kupiłam sobie ładną sukienkę - ciepłą, brązową, przyjemną na jesienne dni. Tylko, że  wyglądam niej nieco poważnie (choć kiedyś w końcu powinnam spoważnieć ;), stwierdziłam, że muszę do niej nosić jakieś ożywcze kolory, w formie biżuterii oczywiście :)
Na początek pomarańcz - pasuje do czekoladowego? Pasuje. Powstała bransoletka


I tak przy dłubaniu jej oświeciło mnie, że mam pomarańczowe korale! I buch! do szuflady je odkopać. Wyjmuję (zawsze staram się to robić delikatnie), a tu trzymam w ręce tylko połowę! Znalazłam drugą i zastanawiam się jakie licho mieszka w tej szufladzie i  z nudów czasem przegryza koraliki?
Korale tez mają swoją historię, bo są przywiezione z garażowej wyprzedaży w Szwecji, kupione za jakieś 5 zł. A są piękne! 


Ta-dam! A tu sukienka, fotka ze strony producenta :) w rzeczywistości wygląda lepiej :) Ja jeszcze nie mam figury takiej jak ta pani, chociaż pracuję nad tym, pracuję :)

poniedziałek, 5 listopada 2012

Nowa miłość

Od kilku miesięcy mam nową miłość. Oczywiście, nie dotyczy to T., tu dalej jest po staremu ;)
Po fascynacji turkusem, agatem w turkusowym kolorze, przyszedł czas na opal. Długo nie zdawam sobie sprawy jak piękny i delikatny jest ten kamień. Elegancki, delikatny, przyciąga wzrok, ale nie jest nachalny. Piękno.


  Kolczyki dostałam pare lat temu od babci, ona już ich nie używała. Przeleżały w szafie, wyczyściłam srebro i proszę! Idealne :)





czwartek, 11 października 2012

Kolekcja

Przedstawiam Wam mój największy i trochę mniejszy skarb - dwie bransoletki.
Pierwsza zrobiona z jadeitów, turkusów, z onyxem i opalem, które kupiłam na sztuki na Krakowski Rynku. Pomiędzy kamieniami jest szkło, fasetowane. Jest ciężka, elegancka, zawsze wymyka się spod rękawów kurtek, ale jestem w niej zakochana. Po pierwsze kolory - moje ulubione! Po drugie kamienie naturalne - moja miłość. Po trzecie hand - made - a momentami wygląda jak od jubilera :)



Drugi skarb zrobiłam sobie na studniówkę (o matko kiedy to było!), trzyma się dzielnie. Powinnam częściej ją nosić, pomimo jej błysku. To już tylko szkło, plastik, może gdzieś kryształek, efektownie szlifowane, czasem opalizujące.

wtorek, 9 października 2012

Na dziś

Wiem, że zdjęcia które robię nie są idealne. Niestety - nie mam profesjonalnego aparatu, miejsca też są różne. Może przez jakiś czas skupię się na robieniu zdjęć w moim kącie z biżuterią, czyli na małej szafce.
Ostatnim gościem w tym miejscu stała się azalia, która na zimę wróciła z ogrodu. Nie pamiętam na jaki kolor kwitnie...


Wystrój i kolory oddają to, co mi w duszy gra. Niebieski (ukochany), filc (cielo i przytulnie), kolorowe pudełeczka. Bieła w kwiatki od Siostry, a niebieskie zamykane od Babci. Staram się zawsze tam kłaść ozdóbki, żeby nie rozsiewać ich po całym pokoju. Różnie mi to wychodzi :)


A to mój wybór na dziś. Kupiona w zeszłym roku, nie pamiętam gdzie. Zachwyciła mnie i musiałam ją mieć :) Nie wiem jeszcze jakie ciuchy założę, ale bransoletka jest pewna :) razem z łezkową z poprzedniego posta tworzą piękny duet :)

niedziela, 29 stycznia 2012

Malinowy part 2

Uwielbiam ten kolor. Ciągle, nieprzerwanie od dobrego roku. Powoli moja miłość i namiętność do niebieskiego mija... Aż dziwne, bo byłam mu wierna od wczesnej podstawówki :)

Ponieważ uwielbiam świecidełka - i nie zawsze sama je robię - kupuję, kolekcjonuję, zbieram :)
A ostatnio udało mi się znaleźć za śmieszne pieniądze, w malinowym kolorze, komplecik :)
kolczyki i bransoletka :) noszę bez końca :)


czwartek, 11 sierpnia 2011

Papuziasto

Czasem będą pojawiać się notki, jak ta poniższa, o moich kolekcjonerskich kolczykach. Lubię się pochwalić, gdy upoluję coś ładnego a nie mogę ich sama zrobić...
W taką pogodę - gdy znów leje cały dzień - mam ochotę na coś kolorowego i wesołego. A papużki idealnie wpisują się w ten schemat! Te dłuższe z koralikami kupiłam kiedyś na rynku za 8 zł. Istny folklor! Ale są piękne :) Te drugie, większe i pojedyncze Siostra przywiozła mi  z jakiegoś straganu z WOODSTOCKA.
I mam dylemat, bo nie wiem, które nosić ;)