Lubię czarny, owszem. Ma w sobie coś seksownego i tajemniczego.
W ostatnią sobotę, musiałam ubrać się cała na czarno. Więc do kuszącej prześwitującej bluzki doszły te cudowne kolczyki za całe 4zł!! i bransoletka hand - made. Mój T. był zachwycony ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarne. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 lipca 2013
środa, 3 października 2012
Jesienna bransoletka
Zawsze mam problem z tytułem postu - albo za dużo pomysłów albo za mało.
Jasienna się zgadza, bo kolory przygaszone, brązy, czerń, fiolet i odrobina błekitu, który dodaje całości chłodu. Jak dzisiejszy poranek.
Czarne koraliki (onyx?) to kamienie znalezione w bardzo starym domu, na strychu. Dlatego nieregularne, połamane.
I inny kształt - łezki wzajemnie się splatające. Strasznie mi się to podoba i zrobię podobny naszyjnik.
Jasienna się zgadza, bo kolory przygaszone, brązy, czerń, fiolet i odrobina błekitu, który dodaje całości chłodu. Jak dzisiejszy poranek.
Czarne koraliki (onyx?) to kamienie znalezione w bardzo starym domu, na strychu. Dlatego nieregularne, połamane.
I inny kształt - łezki wzajemnie się splatające. Strasznie mi się to podoba i zrobię podobny naszyjnik.
Mucha?
Tu debiutuje moja ulubiona bursztynowa :) Stara jak świat, przywieziona z jakiejś szkolnej wycieczki, ale jest boska! I sznurkowa opisana wcześniej :)
Dłoń pomarszczona... Nie zwracajcie uwagi na skórki, mam z nimi problem.
poniedziałek, 1 października 2012
Bordo - mnie też dopadło
I znów nie o koralikach. Jednym z najmodniejszych kolorów tej jesieni jest bordo, burgund jak kto woli. Na początku pojawiła się moja wrodzona opozycja, bo to nie mój kolor, daleko mu do turkusów, morskich niebieskości i innych cudów.
Ale gdy na dworze tak szaro, nieprzyjemnie i deszczowo, a do tego zimno (rano u mnie były 3st.C!) to coś ciepłego się przyda.
Ten komin to początkowo były dwa osobne kominy. Ot, moje próby na drutach, nauka trzymania wełny, drutów, itp, wygląda znośnie. Zrobiłam je oba w zeszłym roku. W tym doszłam do tego, że można je zszyć... i tak już zostało. Bardzo mi w nim wygodnie i ciepło.
Dodatkowa atrakcja - ja we własnej osobie na zdjęciach :)
Ale gdy na dworze tak szaro, nieprzyjemnie i deszczowo, a do tego zimno (rano u mnie były 3st.C!) to coś ciepłego się przyda.
Ten komin to początkowo były dwa osobne kominy. Ot, moje próby na drutach, nauka trzymania wełny, drutów, itp, wygląda znośnie. Zrobiłam je oba w zeszłym roku. W tym doszłam do tego, że można je zszyć... i tak już zostało. Bardzo mi w nim wygodnie i ciepło.
Dodatkowa atrakcja - ja we własnej osobie na zdjęciach :)
Zdjęcie z lampą
Nawet pazurki mam takie "kapuściane"
czwartek, 24 marca 2011
drewno i miedź
niedziela, 13 lutego 2011
:)
Przyszły koraliki i trochę akcesoriów, ale musiało to poczekać na koniec sesji. Studia rządzą się swoimi prawami.
Ale mam nadzieję, że warto było czekać :)
Osobiście - te morskie są piękne i na pewno będę je nosić :) polecam!
Ale mam nadzieję, że warto było czekać :)
Osobiście - te morskie są piękne i na pewno będę je nosić :) polecam!
![]() |
| 5 zł |
![]() | |
| 5 zł |
roboczo nazwałam je porzeczkami :) czarne i opalizujące koraliki.
jest możliwość wyboru innego koloru - trzeba napisać jaki się chce. mogą być dowolnie długie. teraz 6 kółeczek to 4,5 cm + bigiel.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


